W 1886 roku radny Walery Rzewuski (znany krakowski fotograf) występuje z wnioskiem o uchwalenie funduszu na budowę nowego teatru.
Długo poszukuje się miejsca na nowy przybytek kultury. Rozpatruje się miejsce koło oo. Kapucynów, teren na Plantach za Franciszkanami, czy na Placu Szczepańskim. Na początku w ogóle nie bierze się pod uwagę zabudowań poduchackich. Niektórzy uważają, że tutaj przedstawienia mogłyby być zakłócane przez gwizd parowozów.
Jednak, gdy wreszcie dochodzi do głosowania, okazuje się, że wydano wyrok na najpiękniejszych i najstarszych zabytków Krakowa. Protestuje Kraków oraz reszta kraju. Listy protestacyjne przychodzą nawet z Kongresówki i są drukowane w „Czasie”.
Nasz najznakomitszy malarz historyczny, Jan Matejko, wpada w furię. Wystosowuje pełny inwektyw list do Rady Miasta, w którym oświadcza również, że zwraca dyplom poświadczający honorowe obywatelstwo Krakowa odsyła także książeczkę oszczędnościową z wkładem 1918 złotych reńskich, ofiarowaną mu jako „dar narodu za zasługi”. Zagroził także, że za swojego życia nie wystawi publicznie w Krakowie żadnego swojego obrazu.


